W czwartek rząd ogłosił korektę prognozy deficytu budżetowego na 2025 rok, zaktualizowane dane zakładają 6,9% PKB .
Według ministra finansów Andrzeja Domańskiego, w 2026 roku deficyt spadnie jedynie nieznacznie – do poziomu 6,5%. Wcześniejszy cel zakładał, że deficyt w 2025 roku wyniesie 5,5%.
Projekt budżetu na 2026 rok znajduje się pod szczególną obserwacją ze względu na napiętą sytuację polityczną i trwający spór między prezydentem a premierem. Jednocześnie, państwo zmaga się z rosnącymi wydatkami, zwłaszcza na obronność, politykę społeczną oraz obsługę długu publicznego.
Rząd uznaje bezpieczeństwo za jeden z kluczowych priorytetów, co odzwierciedla rekordowy budżet na obronność sięgający 200 miliardów złotych – 4,8% PKB.
Odnosząc się do trwającej wojny na Ukrainie, premier Donald Tusk zwrócił uwagę podczas posiedzenia rządowego, że Polska nie może zapewnić skutecznej ochrony granic przy zbyt niskim deficycie budżetowym.


Jak zauważa Reuters, analitycy spodziewali się, że deficyt w 2025 roku wyniesie 6,4% PKB – czyli nieco mniej niż 6,6% prognozowane na 2024 rok.
Na rynku finansowym wzrosły rentowności 10-letnich obligacji skarbowych. O godzinie 16:35 GMT były one wyższe o ponad 6 punktów bazowych.
Według jednego z ekspertów, rynek spodziewał się większej konsolidacji fiskalnej, ale obecne zmiany są raczej efektem przesunięcia wydatków na obecny rok, co sprawia, że prognozowany deficyt na 2026 rok będzie procentowo niższy.
Mimo wyzwań budżetowych, rząd prognozuje dalszy wzrost gospodarczy.
Według ministra Domańskiego, tempo wzrostu PKB w tym roku przyspiesza do około 3,4%, a w 2026 roku może wzrosnąć do 3,5%.
Inflacja konsumencka ma wynieść 3%, a płace realnie wzrosnąć o ponad 6%, co ma wpłynąć na poprawę dochodów Polaków.